Jak powstawał “Budżet Obywatelski” w Lęborku…

Logo facebook

Mała aktywność w wielu przypadkach nie wynika z tego, że ludzie nie są zdolni do zachowań społecznych, lecz z tego, że nie mają, jak i gdzie włączyć się w sprawy lokalnej społeczności. Konsultacje, których wyniki są ignorowane, nie zachęcają do tego, by udzielać się w sprawach miasta. Budżet obywatelski oznacza natomiast, że decyzje podjęte przez mieszkańców będą wprowadzone w życie, niezależnie od tego, czy radni się z nimi zgadzają, czy też nie. Wówczas mieszkańcy widzą sens angażowania własnego czasu i energii.

Dlaczego jednak mieszkańcy w ogóle mają decydować o wydatkach z budżetu miasta? Odpowiedź jest prosta ‒ dlatego, że to ich własne pieniądze. Nie należą one do radnych, wójta czy burmistrza, tylko właśnie do mieszkańców, którzy są gospodarzami gminy. Inaczej rzecz ujmując, mieszkańcy są suwerenem, w którego imieniu radni podejmują decyzje. Ów suweren może być nieświadomy swojej pozycji, niemniej jednak w demokratycznym państwie władza należy nie do polityków, ale do zwykłych ludzi, którzy jedynie użyczają jej swoim przedstawicielom. „Gmina” z kolei nie oznacza urzędu miasta czy urzędu gminy, lecz wspólnotę samorządową, czyli ‒ innymi słowy ‒ mieszkanki i mieszkańców. Jeżeli coś należy do gminy, to należy do mieszkanek i mieszkańców: drogi, lasy, szkoły, przedszkola itd., z budynkiem urzędu gminy włącznie.

Dla przypomnienia historycznych chwil powstawania Budżetu Obywatelskiego w Lęborku poniżej udostępniamy relację z XXXI (nadzwyczajnej) sesji Rady Miejskiej w Lęborku z dnia 09.01.2014 r. opublikowaną przez regionalny serwis informacyjny LeborkNEWS.pl